Dlaczego kobiety wolą niegrzecznych chłopców?

Mówi się, że łobuz kocha najmocniej. Mężczyzna jest niedostępny? Nie zwraca uwagi na kobietę? A może to znany wszystkim podrywacz-gawędziarz? Nie ma znaczenia skąd pochodzi jego zawadiacki urok osobisty – płeć przeciwna pójdzie za nim na koniec świata.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której kobieta ma do wyboru dwóch mężczyzn. Jeden jest troskliwy, opiekuńczy i zaradny. Drugi to słynny zimny drań, lekkomyślny, nie do końca uczciwy, ale z charakterystycznym zabawnym błyskiem w oku. Którego wybierze kobieta? Zdrowy rozsądek narzuca od razu odpowiedź, że wybierze pierwszego mężczyznę. Błąd. Okazuje się, że zdecydowana większość wybrałaby kandydata numer dwa. Dlaczego kobiety tak często decydują się na decyzje, które nie tylko nie są racjonalne, ale i są pozbawione jakichkolwiek logicznych przesłanek?

Czysta biologia

Okazuje się, że za takimi decyzjami murem stoi sama biologia. W czasach naszych przodków to selekcja naturalna determinowała wybór partnera. Silny, agresywny, męski – taki mężczyzna miał większe szanse podczas polowania i ewentualnych starć z innymi samcami alfa. W czasach kiedy siła mięśni zdecydowanie górowała nad intelektem, to ten z bardziej „dominującym” charakterem był potencjalnie lepszym kandydatem na partnera i ojca. Był on niejako gwarantem bezpieczeństwa w świecie, w którym warunki środowiskowe człowiekowi nie sprzyjały. Na przestrzeni setek lat zmieniał się nie tylko świat, ale przede wszystkim zwiększyły się perspektywy i zmieniły role społeczne. Jednak ewolucyjnie, nadal jest to głęboko zakodowane w sposobie, w jakim kobiety postrzegają płeć przeciwną. Podświadomie szukają samca alfa, który zapewni im trwałość gatunku, bo jako ten silniejszy ma większe szansę „na przetrwanie” – czyli ma poniekąd „lepsze” geny.

 Ojciec-córka

Droga, którą będą podążały kobiety wybierając przyszłych partnerów, zaczyna się już tak naprawdę w dzieciństwie. Według psychologów, to relacja na linii ojciec-córka jest motorem napędowym do wszystkich dalszych działań. Kobiety chcąc, czy nie chcąc, wybierają mężczyzn podobnych do swoich ojców. I nie chodzi tutaj o fizyczne podobieństwo. Sposób, w jaki ojciec traktował matkę, jak się do niej odnosił, jaki miał stosunek do świata i kobiet – to wszystko córka, będąc dzieckiem, obserwowała i wchłaniała w siebie. Dziecko, nie kwestionuje zachowania dorosłych – to, co się wokół niego dzieje z góry uznaje za właściwy porządek świata. A tak stworzone wzorce, są głęboko zakorzenione w psychice i ciężko je później modyfikować. Jeśli więc ojciec należał do gatunku „zimnych drani”, lub co gorsza, w domu była przemoc psychiczna lub fizyczna – córka, już jako dorosła kobieta, będzie najlepiej odnajdywała się właśnie w takich relacjach.  Będzie więc szukała „niegrzecznych chłopców”, bo taki wybór, w przeciwieństwie do tych miłych, czułych i oddanych, będzie w jej głowie zakodowany jako ten właściwy. Najczęściej jedynie terapia i świadomość swojego schematu postępowania i postrzegania świata pomaga walczyć z niewłaściwymi wzorcami. Bo wbrew temu, w co chciałyby wierzyć – z takim mężczyzną na pewno nie stworzą niczego,  co byłoby oparte na solidnych fundamentach.

Jak oceniasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *